Dwie różne połowy. Bez punktów z Bałtykiem

Sobotnie spotkanie Górnika z Bałtykiem Koszalin zakończyło się wynikiem 1:4. Choć wynik jest wysoki, to nie odzwierciedla przebiegu gry na boisku. Jedyną bramkę dla biało-niebieskich zdobył Sebastian Milanowski.

Spotkanie w znakomity sposób mogło rozpocząć się dla podopiecznych Marcina Muzykiewicza. W 10 minucie faulowany w polu karnym był Marcin Rajch, a sędzia odgwizdał rzut karny. Do jedenastki podszedł Sebastian Milanowski, ale górą z tego starcia wyszedł jednak bramkarz gości Oskar Pogorzelec, który zdołał sparować piłkę na słupek. Pomimo dobrej gry w dalszej części pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie.

Odwrotnie do pierwszej połowy, druga część spotkania rozpoczęła się fatalnie. Tuż po przerwie piłkę w środku boiska stracił Milanowski, goście podążyli z akcją ofensywną, a na strzał z ok. 25 metrów zdecydował się Jakub Forczmański, który wpakował piłkę do siatki. Po zaledwie kilku minutach gry padła druga bramka dla Bałtyku. Piłka po rozegraniu rzutu rożnego trafiła na głowę Aleksandra Jasitczka, który umieścił piłkę w bramce Wadacha. Po stracie dwóch goli piłkarze Górnika zdołali się odrobinę otrząsnąć i zdobyć bramkę kontaktową. Przed polem karnym faulowany był Marcin Rajch. Do rzutu wolnego podszedł Sebastian Milanowski i bezpośrednim strzałem umieścił piłkę w siatce. Nadzieje na korzystny wynik prysły w 71 minucie. Indywidualny błąd jednego z obrońców wykorzystał Sebastian Ginter, umieszczając piłkę w siatce. Gdy wydawało się, że wynik 1:3 utrzyma się do samego końca w doliczonym czasie gry Bałtyk zdobył czwartą bramkę po rzucie rożnym.

Górnik z dorobkiem 8 punktów pozostaje na 21 lokacie w ligowej tabeli. Kolejny mecz podopieczni Marcina Muzykiewicza rozegrają 24 kwietnia w Koninie z Unią Janikowo.

Skład Górnika: Maksym Wadach – Adrian Górecki, Wojciech Mucha, Dawid Wierzba, Marcin Pigiel, Miłosz Nowak, Michał Mikołajczak, Piotr Mielczarek, Sebastian Milanowski, Przemysław Jurków, Marcin Rajch. Zagrali ponadto Mikołaj Karbowy, Marcel Woszczyński, Maksymilian Szymczak